W wielu firmach produkcyjnych zdanie „produkcja znowu poprawia projekt” brzmi jak zarzut. Projektant zrobił swoje, dokumentacja została przygotowana, a mimo to na hali zaczynają się uwagi, korekty i sugestie zmian.
W praktyce nie jest to problem kompetencji projektowych. To naturalny moment zderzenia projektu z rzeczywistością produkcji.
Gdzie projekt spotyka produkcję
Projekt elektroniczny powstaje w środowisku idealnym:
komponenty są dostępne,
tolerancje są książkowe,
procesy są założone teoretycznie.
Produkcja działa w świecie ograniczeń:
dostępności materiałów,
realnych maszyn,
powtarzalności procesu,
czasu i kosztów.
To, że coś da się zaprojektować, nie zawsze oznacza, że da się to stabilnie produkować.
Dlaczego problemy wychodzą dopiero na produkcji
Bardzo wiele kwestii ujawnia się dopiero wtedy, gdy:
pierwsza sztuka przechodzi przez linię,
operatorzy wykonują te same czynności wielokrotnie,
pojawiają się zamienniki komponentów,
proces musi działać nie raz, a setki razy.
Produkcja nie „psuje” projektu – ona pokazuje, gdzie projekt jest wrażliwy na realne warunki.
Najczęstsze obszary, w których produkcja zgłasza uwagi
Z doświadczenia EMS najczęściej są to:
zbyt małe marginesy tolerancji,
footprinty dobrane „na styk”,
elementy trudne w ręcznym montażu,
brak jasnych wytycznych w dokumentacji,
nieprzewidziane skutki użycia zamienników.
To są rzeczy, których często nie da się w pełni przewidzieć na etapie projektu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy poprawki są robione ad hoc
Najgorszy scenariusz to sytuacja, w której:
poprawki są ustalane ustnie,
zmiany nie trafiają do dokumentacji,
kolejne serie startują na „pamięć”.
Wtedy każda nowa produkcja zaczyna się od nowa, a wiedza zostaje na hali zamiast w dokumentach.
Jak zamienić poprawki produkcyjne w przewagę
Produkcja jest ogromnym źródłem wiedzy, pod warunkiem że:
uwagi są zbierane w uporządkowany sposób,
trafiają do dokumentacji,
są uwzględniane w kolejnych zamówieniach PCB i BOM-ach.
To właśnie tutaj kluczową rolę zaczynają odgrywać:
karta technologiczna PCB,
ustandaryzowany BOM,
lista zamienników (AVL),
kontrola pierwszej sztuki.
One nie eliminują problemów – ale sprawiają, że problem pojawia się raz, a nie przy każdej serii.
Produkcja jako element procesu, nie ostatni etap
W dobrze poukładanym EMS produkcja nie jest „ostatnim ogniwem”. Jest częścią procesu uczenia się projektu.
Każda uwaga z produkcji:
zwiększa stabilność procesu,
poprawia powtarzalność,
zmniejsza ryzyko przy kolejnych seriach.
Pod warunkiem, że zostanie zamknięta w dokumentach, a nie w głowach ludzi.
Podsumowanie
Produkcja nie poprawia projektów dlatego, że są złe. Poprawia je dlatego, że dopiero na produkcji widać, czy projekt naprawdę działa w rzeczywistości.
Firmy, które potrafią ten moment wykorzystać, budują przewagę:
mniej poprawek,
krótsze uruchomienia,
stabilniejszą produkcję.
A kluczem nie jest więcej spotkań, tylko lepsze narzędzia i dokumentacja, które zamieniają doświadczenie produkcji w trwałą wiedzę.
